Na nauki przedmałżeńskie trzeba chodzić przed ślubem. Tam właśnie ksiądz, który je wykłada mówi nam o wszystkim, co być może przydarzy się w naszym życiu po zawarciu tego sakramentu. Wszystko się diametralnie zmieni, a także nabierze tempa. Ledwo się obejrzymy, a tu już trzeba będzie kupować dom, a także mieć dzieci. I to nie jest tak, że sobie sami zaplanujemy to wszystko, ale to będzie z dnia na dzień, zaskakująco, jednak nie oznacza to, że nie będziemy się z tego cieszyć, a nawet wręcz przeciwnie być może będziemy z tego powodu wręcz skakać z radości. Na naukach przedmałżeńskich w zależności od księdza dowiemy się o planowaniu rodziny. Jedni księża mówią o tym w bardzo ciekawy, a nawet śmieszny sposób, inni natomiast troszeczkę przynudzają, aż czasami do tego stopnia, że taka para przysypia. Kto był na takich naukach ten wie, ile można się dowiedzieć, a przede wszystkim nauczyć. Jak żyć ze sobą w zgodzie, ale też jak można przebaczać, być sobie naprawdę bardzo wiernymi ludźmi. Na nauki koniecznie trzeba pójść, bo potem cale małżeństwo będzie zbudowane na twardym podłożu, a nie na skale, więc tak szybko się nie rozwali. Księdza z reguły mówią o tym, że małżeństwo to jedność, czyli można czuć się jak jedna dusza uwięziona w dwóch ciałach. Bycie ze sobą oznacza przede wszystkim sztukę kompromisu , ale także ustępowania. Bo tylko w takim wypadku można żyć ze sobą w hierarchii i zgodzie, a w innym wypadku ludzie mogliby się pogryźć nawzajem. Trzeba się koniecznie trzymać właśnie tej zasady, a wszystko będzie przebiegało zgodnie z planem.